sierpień5

Kalendarze książkowe w sam raz dla mnie

dodano: 5 sierpnia 2015 przez kallusia


Dzisiaj chciałabym podzielić się moim najnowszym znaleziskiem, a sam wpis potraktuję jako "do zapamiętania" dla siebie podczas faktycznych zakupów kalendarza w okolicach końca roku.

Wczoraj, podczas przeglądania jednego z serwisów z ogłoszeniami, szukając czegoś zupełnie innego niż kalendarze, znalazłam ogłoszenie, które ściągnęło moją uwagę. Zaględnęłam na treść, która zaciekawiła mnie jeszcze bardziej i postanowiłam odwiedzić stronę firmy, która wystawiła owe ogłoszenie. Na stronie znalazłam mnustwo kalendarzy, zarówno książkowych, ściennych i biurkowych ale oczywiście najbardziej skupiłam się na swoich ulubionych, czyli kalendarzach książkowych.

Do wyboru miałam wszystkie rozmiary, które tylko mogłyby przyjść mi do głowy jak A4, A5 czy B5 no i kieszonkowe, a każdy z tych działów kusił straszliwie ;) Przeglądałam stronę z zapałem, cały czas odkrywając, kalendarze książkowe, któe strasznie mi się podobały. Po pewnym czasie poszukiwań, natknęłam się na kalendarz książkowy z zapięciem na magnes...

Odkrycie tak ładnego i zgrabnego kalendarza, było dla mnie jak odkrycie Ameryki! Nie chodzi o to, że nie widziałam nigdy kalendarzy, zamykanych magnesem ale po prostu ten był powalający. Fajny, czerwony kolorek (choć zastanawiam się również nad czymś bardziej eleganckim jak granat), ładne wykończenie no i zaokrąglone rogi okładki :) Wiem, że to jest szczegół, ale dla mnie naprawdę ważne jest aby kalendarze książkowe miały zaokrąglone rogi. Chodzi mi w tym o to że, już kilka razy miałam kalendarze z rogami prostymi i niestety musze przyznać, że nie są one dla mnie idealne. Po kilku miesiącach użytkowania, proste rogi, w moim przypadku, robią się "zbite" i nieładne. Wszystko to przez to, że kalendarz obija się krawędziami o wszystko co znajduje sie w mojej torebce...

Magnes. Magnes jest dla mnie najlepszym sposobem na zamykanie kalendarzy ksiażkowych. Z tego co wiem, to są alternatywy w postaci zatrzasków, gumek i chyba również rzepów, ale niestety każde z tych rozwiązań ma swoje wady... Zatrzaski mocno siedzą i otwieranie ich czasem łamie paznokcie... Gumka się rozciąga i wygląda coraz gorzej, a rzepy są strasznie chałaśliwe i łapią wszystko dookoła. Magnes umieszczany jest w bardzo ładnej klapce, która "otula" dolną i górną krawędź. Otwieranie nie sprawia żadnego problemu, co nie oznacza, że magnes słabo trzyma.

Mój wybór padł na kalendarz, w którym każdy dzień znajduje się na jednej stronie. Taki kalendarz daje mi pewność, że zawsze będzie wystarczająca ilośc miejsca na moje notatki i inne wypociny ;)

Jestem bardzo zadowolona z tego, że znalazłam kalendarz książkowy, który całkowicie wpasował się w mój gust. Jeżeli tak jak i ja lubicie kalendarze książkowe, to polecam stronę, którą odkryłam (studiokalendarzy.pl/kalendarze-reklamowe/ksiazkowe), gdzie znajdziecie tyle propozycji, że aż trudno bedzie się zdecydować :) Mam nadzieję, że moim skromnym wpisem chciarz w niewielkim stopniu ułatwiłam Wam i może też coś podpowiedziałam w kontekście wyboru Waszego kalendarza książkowego.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy